Archiwa
- maj 2012
- kwiecień 2012
- marzec 2012
- luty 2012
- styczeń 2012
- grudzień 2011
- listopad 2011
- październik 2011
- wrzesień 2011
- sierpień 2011
- lipiec 2011
- czerwiec 2011
- maj 2011
- kwiecień 2011
- marzec 2011
- luty 2011
- styczeń 2011
- grudzień 2010
- listopad 2010
- październik 2010
- wrzesień 2010
- sierpień 2010
- lipiec 2010
- czerwiec 2010
- maj 2010
- kwiecień 2010
- marzec 2010
- luty 2010
- styczeń 2010
- grudzień 2009
Kategorie
-
Oprawa obrazów
Wiszę? nagi?. bez szaty żadnej ?. zapomnieli ?. oprawa obrazów - nieważna sprawa ? krzyczeli. a ja nagi ? wiszę i czuję się podle. gapią się na mnie, palcami wytykają. sumienia nie mają. gdzie oprawa obrazów, do jasnej cholery! drugiego powiesili naprzeciwko mnie ? też goły? i smutno mu się patrzy z tego płótna ? o! o! a tam trzeci wisi niebieskimi łzami szlocha ?płacz rozdziera muzealną ciszę nieszczęsne twory ludzkiej ręki, niedokończone takie ? jakbym ją miał, taką oprawę, to bym był ktoś .. nie takie niby nic ? miałbym szacunek w ich spojrzeniach, chylili by głowę przede mną ? włosy by dęba stawały?oczy by czarem napajały?klasę bym miał? nie byłbym zwykłym obrazem ściennym ? byłbym panem ściany ! a tak to ona króluje nade mną, a ja wiszę i kurczowo się jej trzymam, bo czego przecież nie oprawy ? bo nie ma zapomniały obrzydliwe chamy!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
